Zaczyna się jesień – najlepszy okres dla graczy. Przed nami trzy miesiące, w których ciężko będzie się wyrobić z funduszami na wszystkie hity, która pojawiają w sklepach. Zobaczcie, co producenci i wydawcy szykują dla ManiaKów na październik. Będzie się działo – właściwie żadnej pozycji z poniższych nie wypada pominąć.
Rage (X360, PS3, PC)
Na niektóre gry czeka się długo, a na inne… zbyt długo. Najnowsze dzieło id Software z całą pewnością zalicza się do tej drugiej grupy. Firma, w której jedną z kluczowych postaci jest legendarny game designer John Carmack, zapowiedziała Rage ponad 3 lata temu. Na pewien czas o nadchodzącej strzelance zrobiło się cicho, ale teraz ogromne nadzieje rozbudzone wiele miesięcy temu przez studio niemal otaczane kultem odżywają z potworną mocą. Czy warto było czekać, przekonamy się już na samym początku przyszłego miesiąca – 7 października.
John Carmack i spółka znani są z tego, że od lat starają się przekraczać granice technicznych ograniczeń i pokazywać graczom zupełnie nową jakość. Piękne, wciągające produkcje to ich domena. Ale Rage to nie tylko techniczna wydmuszka. W dużym stopniu postawiono tu również nie niezwykły klimat i, obok graficzny fajerwerków, także niesamowity design. Oglądaliście Mad Maksa? Graliście w Borderlands? To teraz wyobraźcie sobie połączenie jednego z drugim i macie obraz tego, w jakim otoczeniu ma miejsce akcja Rage. A akcji będzie całe mnóstwo. Wielkie, zmutowane monstra, cały arsenał pomysłowych broni i pojazdy, o dużym, niszczycielskim potencjale – czyli to, co maniaKalne tygryski lubią najbardziej. A to wszystko podlane znakomitym, multiplayerowym sosem. Jeśli chodzi o jakość zabawy po sieci, to raczej nie ma się o co obawiać. Będzie krwawo, szybko i efektownie – jak zawsze u id Software. To właśnie ta ekipa zapewniła wam godziny radości przy kolejnych odsłonach Quake’a. Za wydanie gry odpowiada Bethesda Softworks.
Forza Motorsport 4 (X360)
Posiadacze Xboksa 360 mogli w ostatnich miesiącach trochę ponarzekać na swoją platformę. O ile pierwszy trzy, może cztery lata były dla konsoli Micrososftu znakomite, to później wytraciła ona impet, a PlayStation zaczęło nadrabiać straty. Teraz jednak znowu to właśnie maniacy X360 są najbardziej rozpieszczani. Niedawno ukazała się znakomita, trzecia odsłona Gears of War, zaś już 14 października na sklepowe półki wjedzie na szóstce kontynuacja najlepszego konsolowego symulatora wyścigów samochodowych – Forza Motorsport 4.
- 5 produktów, które okazały się być spektakularną porażką
- Microsoft też chce kontrolować wasz dom
- 8 najlepszych modyfikacji Kinecta
- WiiPop czyli You Can Dance z Wii i Kinectem
- Koncert organowy na Kinekcie
- 8 najlepszych reklam gadżetów, czyli klipy które musisz zobaczyć
Forza 3 nie różniła się bardzo od Forzy 2. I można też śmiało założyć, że Forza 4 nie będzie wielką rewolucją w porównaniu z poprzedniczką. Po co jednak wywracać do góry nogami coś, co już jest znakomite? Microsoft Game Studios i ekipa deweloperów z Turn 10 w pełni zdają sobie sprawę z tego, że jedyne czego potrzeba, to drobne usprawnienia. Wyraźną poprawę będzie można dostrzec w oprawie graficznej. Twórcy mocno przyłożyli się do tego, by „wyczarować” zupełnie nowy system oświetlenia. Dzięki temu zarówno samochody, jak i otoczenie torów wygląda bardziej realistycznie i efektownie. System prowadzenia auta również ma być jeszcze bardziej zbliżony do rzeczywistości niż poprzednio – choć aż ciężko w to uwierzyć. Zmiany nie dotknęły jednak tylko tego, co dzieje się na wirtualnym asfalcie. Kiedy akurat nie walczycie o pierwsze miejsce na torze, w zupełnie nowym trybie Autovista będzie mogli wykorzystać kontroler Kinect by przyjrzeć się z bliska każdemu elementowi wnętrza i karoserii wybranego samochodu. Wszystkie te niesamowicie dopracowane szczegóły oglądniecie przy komentarzach słynnego Clarksona. Tak, tego od Top Gear. Możliwe więc, że niektórzy w ogóle nie będą potrzebowali wyścigów, by dobrze bawić się przy FM 4.
Ace Combat: Assault Horizon (X360, PS3)
W zamierzchłych czasach, kiedy w domach graczy królowało pierwsze PlayStation, podniebne strzelanki z serii Ace Combat były popularne i uwielbiane. Później, choć kolejne odsłony wcale nie był gorsze od swoich poprzedniczek, wirtualne myśliwce nie był już tak znane. Namco Bandai powołało do życia studio deweloperskie Project Aces, które ma sprawić, że gracze znowu będą traktowali następne części serii jako murowane hity. Już 14 października będziemy mogli przekonać się, czy ich debiutancka próba, Assault Horizon, zdaje egzamin na produkcję z gatunku must have.
- 8 najlepszych reklam gadżetów, czyli klipy które musisz zobaczyć
- 10 najlepszych gier 2011 roku
- Kinect popularniejszy niż Move?
- Konsole: ranking wszech czasów
- Reality Fighters: ciekawa gra na PS Vita
- Sony PlayStation 4 w 2012 roku?
Ace Combat nigdy nie było pełnokrwistym symulatorem walki w przestworzach. Ale jeżeli mieliście ochotę na czysto zręcznościowe strzelanie rakietami i karabinami zamontowanymi na myśliwcu – nigdy nie było lepszego wyboru niż tytuły z tej serii. Wiele wskazuje na to, że i tym razem będzie podobnie. AC to właściwie gwarancja wartkiej akcji i dziesiątek maszyn śmigających po arenie walki. Starcia będą się toczyły w najróżniejszych krajobrazach – czekają was przygody od latania nad pełnym morzem, aż po wymagające kociego refleksu lawirowanie pomiędzy iglicami drapaczy chmur. Dramatyczne uniki, siadanie pojedynczym wrogom na ogonie, eskortowanie konwojów, niszczenie naziemnych celów – wszystko to znajdziecie w Assault Horizon. Naturalnie okraszone grafiką na tyle dopracowaną, na ile tylko pozwalają na to ogromne przestrzenie, na których rozgrywa się akcja. Ponadto, historia również zapowiada się na wartą poznania. Za scenariusz nowego Ace Combat odpowiada bowiem amerykański pisarz political fiction Jim Deflice.
Batman: Arkham City (X360, PS3, PC, Wii U)
Gry wideo na podstawie filmów i komiksów nie udają się zbyt często. Lekko mówiąc. W praktyce większość to wyjątkowa słabizna i zwyczajna próba żerowania na znanej marce. Na całe szczęście od każdej reguły można znaleźć wyjątek. Nie inaczej jest i tym razem. Człowiek-nietoperz ostatnio święci triumfy nie tylko na srebrnym ekranie. Zręcznościówka Arkham Asylum od studia Rocksteady była znakomita, a teraz nadszedł czas na jej jeszcze lepszą kontynuację. Arkham City w wersji konsolowej ukaże się 21 października. Pecetowym ManiaKom przyjdzie poczekać do listopada. W nieokreślonej przyszłości gra ma ukazać się również na Wii U.
W mieście Gotham zapanowała anarchia. Najwięksi złoczyńcy okopali się miejscu nazwanym Arkham City, w samym sercu wielkiej metropolii. Bruce Wayne musi więc ponownie przywdziać kostium Batmana i ruszyć na spotkanie całej plejadzie najgorszych szumowin. Naprzeciw człowieka-nietoperza tym razem stanąć mają między innymi Joker, Mr Freeze, Riddler oraz Dwie Twarze. Poza tym, szykuje się również powrót Kobiety Kot w roli grywalnej postaci – szybkość i zręczność jako odskocznia od brutalnej siły Mrocznego Rycerza. Ekipa Rocksteady przy okazji Arkham Asylum już udowodniła, że doskonale wie, jak zrobić dobrą, efektowną grę akcji i jednocześnie zachować komiksowy klimat mrocznego Gotham City. Materiały promujące sequel pokazują, że tym razem może być jeszcze lepiej. Świetna oprawa, satysfakcjonujący system walki, wciągająca opowieść i zestaw gadżetów prosto z jaskini Batmana. Czego gizManiaK mógłby chcieć więcej?
Battlefield 3 (X360, PS3, PC)
Tak. Battlefield 3 to doskonała odpowiedź na pytanie zadane w poprzednim akapicie. Electronic Arts szykuje coś naprawdę wielkiego. Jeden z murowanych kandydatów do tytułu najlepszej gry roku 2011 to właśnie nowy FPS tworzony przez szwedzkie studio DICE. Skandynawowie już przy okazji Mirror’s Edge i Bad Company pokazali, że znają się na rzeczy. Teraz jednak czas nie tyle na mocne uderzenie, co prawdziwe trzęsienie ziemi. Nastąpi ono 28 października.
- Battlefield 3 - padł rekord!
- Łowcy promocji: wrzesień w RTV Euro AGD
- Crysis jednak trafi na konsole
- Najgorętsze gry: wrzesień 2011
- Najgorętsze gry: sierpień 2011
- EA kupuje PopCap Games
Główną atrakcją nowego Battlefielda ma być rewolucyjny silnik Frostbite 2. Możliwości jego pierwowzoru mogliśmy oglądać już podczas gry w Bad Company i Bad Company 2. Świetna grafika, połączona ze zniszczalnym otoczeniem robiły wielkie wrażenie. Ale teraz DICE postanowiło pójść jeszcze o krok dalej. Eksplozje, wymiany ognia, walące się budynki, gruz sypiący się ze ścian… wszystko wygląda po prostu niesamowicie. Do tego intensywność akcji nie pozwala nawet na chwilę oddechu. Cały czas coś się dzieje. Po niebie śmigają myśliwce. Na pole walki wtaczają się czołgi. Po uliczkach między budynkami pędzą pojazdy opancerzone. A gracz znajduje się pośrodku tego wszystkiego. Chętni mogą zabrać się za kampanię dla pojedynczego gracza, ale prawdziwe atrakcje czekają dopiero po wejściu w tryb multiplayer. Na konsolach trzeba się liczyć z pewnymi ograniczeniami, ale pecetowa wersja to bitwy na 64 osoby na ogromnych, zróżnicowanych mapach – od przepastnych pól, po zagracone ruiny miast. Electronic Arts ma w rękach asa, którym może zmieść Call of Duty z powierzchni ziemi. Electronic Arts Battlefield 3 kupisz w Komputronik.pl - 130 zł (lepsza oferta) natomiast w sklepie RTV Euro AGD - 199 zł. Sprawdź ceny w Allegro.













