O tym, jak uciążliwi potrafią być hakerzy, tylko w tym roku przekonało się kilka dużych firm działających na polu elektroniki użytkowej. Z plagą ataków cybernetycznych muszą jednak borykać się nie tylko wielkie korporacje, ale także rządy państw. Z opublikowanego właśnie raportu wynika, że w ostatnich latach doszło nawet do przejęcia kontroli nad satelitami NASA.
Amerykańska komisja zajmująca się kwestiami gospodarki i bezpieczeństwa wynikającymi z kontaktów Stanów Zjednoczonych z Chinami przedstawiła kongresowi swój doroczny raport. Cały dokument jest dostępny publicznie i można wyczytać z niego kilka bardzo ciekawych wniosków. W 2007 i 2008 roku satelity umieszczone na orbicie przez amerykańską agencję kosmiczną NASA stały się celem udanych cybernetycznych ataków. Zabezpieczenia urządzeń w sumie czterokrotnie zdołali złamać hakerzy z Chińskiej Republiki Ludowej.
Zdecydowanie najgroźniejsze ataki miały miejsce 3 lata temu. Wówczas elektroniczni włamywacze zdołali nie tylko zdobyć dostęp do danych zbieranych przez amerykańskiego satelitę Terra, ale także zyskali kontrolę nad całą maszyną. Pierwsze włamanie Chińczyków trwało zaledwie dwie minuty, jednak kilka miesięcy później ponowili próbę. Wówczas Amerykanie stracili władzę nad Terrą na całe 9 minut.
- Apple interweniuje w sprawie pracowników fabryk
- Gołębie warte miliony
- JXD S7100: dziwnie znajoma konsola
- Chiny największym rynkiem PC?
- Shinco SK622plus nowy PMP z Chin!
- Newsmy XO - prawdziwie kobiecy odtwarzacz!
NASA musi się mocno postarać, by poprawić swoje zabezpieczenia. Z opublikowanego w zeszłym tygodniu raportu wynika, że jeśli chodzi o możliwości przejmowania satelitów, na dzień dzisiejszy Chiny są daleko przed Stanami Zjednoczonymi. USA musi więc dodać kolejną pozycję do długiej listy rzeczy, w których ustępuje rosnącemu supermocarstwu.
Źródło: Geek.com







