Wczoraj pokazywaliśmy wam pewną kanadyjską produkcję, Jennifer – pierwszego na świecie roota potrafiącego grać w hokeja. Dzisiaj uciekamy na południe z wietrznego, mroźnego Winnipeg. Nie uciekamy jednak od robotów ze sportowym zacięciem. Takie maszyny konstruują bowiem także inżynierowie ze Stanów Zjednoczonych.
Urządzenie zaprojektowane w ramach współpracy pomiędzy Uniwersytetem Cornella oraz Uniwersytetem Chicago nie ma niestety tak ładnego imienia jak kanadyjski wynalazek. Brakuje mu też z pewnością figury Jennifer, bowiem składa się wyłącznie z jednego, mechanicznego ramienia. Mimo to, ze swoimi zadaniami radzi sobie wyśmienicie. Robo-ręka potrafi podnosić niewielkie obiekty i rzucać nimi z niezwykłą precyzją. Dzięki temu bezbłędnie umieszcza miniaturową piłkę w koszu, zaś rzutkami za każdym razem trafia w dziesiątkę.
- Jennifer: pierwszy robohokeista na świecie
- Euro 2012: zobacz jak zmieniały się piłki
- iHome NB639: sportowe słuchawki
- Inventive Minds Skizee: na narty... skuterem?
- Sekret Baracka Obamy
- Lane Light - prywatna droga rowerowa
Żeby pochwycić obiekt, mechaniczne ramię zasysa go do siebie, natomiast przy rzucaniu pomaga sobie sprężonym powietrzem. Inżynierowie z Cornella i Chicago opisują cały mechanizm jako prosty i tani w produkcji. I choć w najbliższym czasie jeszcze nie zobaczymy robota z takim ramieniem w drafcie do NBA, to pracujący nad niezwykłą maszyną zespół zapewnia, że dzięki dalszym usprawnieniom wkrótce będzie można wykorzystać tę technologię na przykład do bezpieczniejszego manipulowania ładunkami wybuchowymi.
Źródło: SlashGear









