Standard USB 2.0 zdaje się, powoli bo powoli, ale jednak schodzić na dalszy plan. Nadchodzi era błyskawicznych transferów wielkich plików. Dowód na potwierdzenie tej tezy daje jeden z liderów rynku przenośnych urządzeń do przechowywania danych – Kingston. HyperX MAX to ich najnowszy dysk twardy, łączący w sobie zarówno mobilność jak i zawrotną prędkość transferu.
Zgodnie z zapowiedzią Kingston, dzięki wykorzystaniu standardu USB 3.0, zewnętrzny dysk HyperX MAX może zapewnić szybkość przesyłu danych nawet na dziesięciokrotnie większym poziomie, niż ma to miejsce w przypadku większość urządzeń działających w oparciu o starzejące się USB 2.0. Dyski SSD są wciąż mało popularne, ale chyba warto się im przyjrzeć. Ten na przykład zapewnia transfer danych sięgający nawet 195MB/s dla odczytu i 160 MB/s, gdy coś na nim zapisujemy. W razie potrzeby nowy HyperX może też współpracować z portami USB 2.0, choć przy oczywistej utracie szybkości.
- Kingston SSDNow V+200: do 6Gb/s!
- Idziemy do szkoły ? co kupić dla ucznia?
- Szybki czytnik od Kingstona
- Kingston Wi-Drive: dysk dla gadżetów Apple
- Kingston przedstawia nowy DataTraveler 108
- Kingston Digital - pierwszy dysk SSD oparty o kontrolery SandForce
Producent reklamuje urządzenie również jako niezwykle ciche oraz, za sprawą wykorzystania technologii NAND Flash, trwałe. Lepiej, żeby ta druga obietnica pokrywała się z rzeczywistością, bowiem żal byłoby zepsuć tak drogi gadżet. Ceny HyperX MAX, zależnie do wersji, wahają się od 650zł do ponad 2300zł. To bolesny cios dla portfela, szczególnie biorąc pod uwagę, że dysk dostępny jest w trzech różnych opcjach, z których żadna nie zapewnia zbyt wielkiej pojemności: 64 GB, 128 GB oraz 256 GB.
Źródło: Kingston









