REKLAMA TP
niedziela, 29 maja 2016, Paweł Gajkowski

Porównanie i test nawigacji samochodowych

NavRoad porty

0 odpowiedzi na “NavRoad porty”

  1. Rozz pisze:

    Jaki jest sens zakupu w dobie smartfonów i dużych pakietów danych?

  2. znawca pisze:

    Taki, że przy częstym użytkowaniu smartfona jako nawigacji zniszczysz baterie w trybie ekspresowym. Oraz taki, że Automapa na adroida jest slabiutka

    • SHaker pisze:

      mam automapę na Sony Z3 Compact od ponad roku i po pierwsze działa bezbłędnie, wcześniej miałem wersję 2, teraz 3.0 coś tam, nawet nie wiem, po drugie na baterii działała ponad 4 godziny na pewno, zostało jeszcze sporo baterii, później wyłączyłem bo dojechałem do celu także twój komentarz można między bajki włożyć… Do jazdy za granicą polecam natomiast iGo.

    • Beaviss pisze:

      O jakiej konkretnie wersji auto mapa mówisz bo było ich sporo, ostatnie wersje są niezłe, mało precyzyjna wypowiedz, a co do baterii tez wyssane z palca, konkrety proszę

  3. Darek pisze:

    Kupowanie dzisiaj osobnej nawigacji moim zdaniem nie ma sensu. Sam kupiłem Mate7 z 6″ ekranem, do tego uchwyt samochodowy i wystarczy. Do nawigacji używam google maps (ostatnio się bardzo poprawiło) oraz yanosika do ostrzeżeń (yanosik ma bardzo kiepską nawigację).

  4. Finn pisze:

    Kawał dobrej, nikomu niepotrzebnej roboty.

    Taki żart 😉
    Chociaż sam używam telefonu do nawigacji to wiem, że są jeszcze kierowcy, którzy korzystają z dedykowanych urządzeń.

  5. Kerto pisze:

    Za granicą 1 MB kosztuje 1 zł. A często telefony bez A-GPS nie dają sobie rady. Używam dwie nawigacje, Garmina nuvi 2350 i Goclever navio 525. Opinię o nich mam takie: Garmina dostałem w prezencie 5 lat temu i nigdy nie kupię żadnego wyrobu tej firmy. Mapy Polski to istna chała. W Czechach nie lepiej a w Niemczech było nieźle. W Polsce niemal przy każdej jeździe była jakaś wpadka. Np. nawigacja kierowała na nieistniejące drogi czy wprost do rzeki, nad którą nigdy nie było mostu.. Infolinia chyba w Anglii, ale się wprost do tego nie przyznają. Aktualizacja map jednego regionu to koszt 160 zł(cena sprzed dwóch lat). Dwa lata temu kupiłem Navio 525. Po takim Garminie to istne cudo. Mapy Polski i wybór tras jest godny polecenia i ani razu nie zdarzyła się taka wpadka jak z garminem. Zdarzają się zawieszenia, gdy nie może znaleźć satelitów. Goclever obiecywał aktualizacje map przez dwa lata od zakupu, ale w rzeczywistości była jedna. Za to aktualizacja na Polskę kosztuje 76 zł a na Europę 100 zł.

  6. Beaviss pisze:

    Używam nawigacji w telefonie offline najlepsza wg mnie Sygic, oraz niezła Here maps, online Google maps rewelacja, jakość i szybkość działania nie do pobicia przez zwykle navigacje

  7. Misha pisze:

    Ja w kraju używam google maps a za granicą Sygic, obie rewelacja jak dla mnie. Żona ma wbudowaną w aucie i musze powiedzieć, że to najlepsze rozwiązanie, mapy są bardzo dobre, nie wiem jakich używa Toyota ale są git 🙂
    Korzystałem z kilku nawigacji samochodowych i musze powiedzieć, że nie są najlepsze, szczególnie chodzi o czułość, responsywnosc ekranu, tragedia. Były to średni model Garmin, tani Garmin i dobre Mio. Może dzisiaj jak się kupi navi za 1,5k jest ok. Tego jednak się nie dowiem, bo nie kupię

    P.S. Nazir ma sgs7e

  8. abc pisze:

    Licencja dozywotnia jest g..no warta co wyszlo przy okazji map HERE. Oznacza to w praktyce gwarancje producenta, bo taki jest gwarantowany czas zycia urzadzenia. Wsparcie odnosnie aktualizacji po czasie gwarancji po okresie gwarancyjnym moze byc zadne. Zreszta jaki koncern pakowalby sie w dozywotnie dostarczanie aktualizacji skoro moglby zostac pozwany w USA i po 20 latach moze w ogole nie istniec a roszczenia by zostaly.

  9. Eluszkiewicz Robert pisze:

    nie wiem Panowie jak garmin działa w polsce , wiem ze tylko ich mapy nie gubià sie na manhattanie w tunelach czy pod mostami……. na wakacje zabieram go w tym roku do polski, mape na karcie zakupiłem w garmin us store, jak skieruje mnie do rzeki , to popływam wynajentym autem .

  10. Marek pisze:

    Świetny wpis 🙂 Dzięki niemu będę mógł podjąć dobrą decyzję 🙂

  11. alek pisze:

    A ja mam starą nawigacje Lark (rocznik 2010) z procesorem 240 Mhz i MapaMap – aktualizuje co roku za 29 zł i pieknie chodzi. Moze jest lekko za wolna,ale wiem jedno – jak mi ja ukradna z auta to nie bede plakal ze stracilem pare zlotych.
    Natomaist jezeli chodzi o telefon – to pamietajce ze wg polskiego prawa uzywanie telefonu kom. w czasie jazdy jest karane mandatem nawet jezeli tylko uzywamy go w celu nawigacji.

  12. Go 5200 pisze:

    Przed świętami dostałem maila od Tomtoma,że kończy się wsparcie dla starej nawigacji z roku 2008(o której dawno już zapomniałem) i dają mi rabat 500 zł na nowy model go 5200.Uczynila mnie 1100 zł ,dużo taniej niż na rynku.Zarzekalem się kiedyś,że w dobie smartfona nie kupię już nowej navi,jednak zmieniłem zdanie.Specyfikacja tego urządzenia mnie przekonała.Przede wszystkim „dożywotnia aktualizacja map i fotoradarów.Wewnatrz karta SIM z opłaconym roamingiem w Europie,a więc usługi traffic, szczególnie przydatne w zachodniej Europie, ponadto aktualizacje po Wifi,bez pośrednictwa komputera, współpraca ze smartfonem,aplikacja mydrive Tomtom,czytanie wiadomości i komunikatorów na ekranie,funkcja zestawu głośnomówiącego.Mnie pasuje fajny podgląd mapy,to ja decyduje którędy mam jechać i wiele innych opcji.Co to za test bez prekursora tego typu urządzeń Tomtoma

  13. Olo pisze:

    Ten test to trochę nieporozumoenie (jak ktoś słusznie zauważył kawał niepotrzebnej roboty), a opisywane „sprzęty” może są i dobre, ale 15 lat temu. Jak ktoś jeździ zawodowo za granicę to straciłby pracę na tych nawigacjach, zwiedzając wbrew sobie Europę, niekoniecznie jadąc do celu. To już lepiej jechać z google map, posługując się smartfonem. Dlaczego brak w artykule nawigacji, ktore nie udają nawigacji, takich jak Mio lub Tomtom. Przypadek czy artykuł sponsorowany?


reklama